W dzisiejszym świecie pracy wydaje się, że multitasking to niezbędna umiejętność. Przecież kto nie chciałby robić kilku rzeczy jednocześnie i być super produktywny? Problem w tym, że to, co wydaje się nam efektywne, w rzeczywistości sabotuje naszą wydajność i jakość pracy.
Złudzenie produktywności
Multitasking daje nam fałszywe poczucie kontroli i efektywności. Kiedy żonglujemy kilkoma zadaniami jednocześnie, czujemy się energiczni, pobudzeni i zmobilizowani. Mamy wrażenie, że jesteśmy naprawdę zajęci i intensywnie pracujemy. To uczucie może być nawet uzależniające – adrenalina i poczucie „bycia w biegu” sprawiają, że chcemy więcej.
Ale czy rzeczywiście jesteśmy bardziej produktywni? Badania jednoznacznie odpowiadają: nie.
Ukryte koszty wielozadaniowości
Kiedy używamy multitaskingu przez kilka godzin dziennie, płacimy za to wysoką cenę:
Jesteśmy w ciągłej mobilizacji. Nasz umysł nie ma chwili wytchnienia, co prowadzi do przewlekłego stresu i wyczerpania.
Tracimy kontakt z otoczeniem. „Nie widzimy ludzi”, ich problemów i emocji. Koncentrując się na kilku rzeczach jednocześnie, przestajemy być obecni w relacjach z innymi.
Czas „przelatuje przez palce”. Mamy poczucie, że dzień minął, ale nie pamiętamy, co konkretnie robiłyśmy. To frustrujące uczucie braku kontroli nad czasem.
Doświadczamy ogromnego zmęczenia mentalnego. Ciągłe przełączanie między zadaniami wyczerpuje nasze zasoby poznawcze znacznie bardziej niż praca nad jednym projektem.
Co mówią badania?
Badania naukowe nie pozostawiają wątpliwości – multitasking jest mitem. Meta-analiza 49 badań nad multitaskingiem medialnym wykazała jednoznacznie negatywne efekty na wyniki poznawcze. Zadania wykonywane w trybie wielozadaniowości trwają dłużej nawet o 40%. To jednak nie wszystkie koszty, które ponosimy.
Szczególnie wnikliwa była meta-analiza przeprowadzona przez Jeonga i Hwanga w 2016 roku, która przeanalizowała wyniki z dziesiątek badań. Wykazała ona, że multitasking ma negatywne skutki dla procesów poznawczych, choć może mieć pozytywne efekty na postawy – co oznacza, że choć możemy czuć się lepiej robiąc kilka rzeczy naraz, nasza rzeczywista wydajność spada.

Multitasking systematycznie:
– Zmniejsza rozumienie tego, czym się zajmujemy – gdy nasza uwaga jest rozproszona, nie jesteśmy w stanie głęboko przeanalizować problemu
– Zwiększa liczbę błędów – przeciążony układ nerwowy popełnia proste pomyłki, które później musimy poprawiać
– Zaburza szacowanie czasu i efektywność – tracimy poczucie tego, ile czasu naprawdę potrzebujemy na poszczególne zadania
– Obniża poziom IQ – rozproszona uwaga dosłownie czyni nas mniej inteligentnymi
– Blokuje głębokie skupienie – zamiast zagłębiać się w temat, „surfujemy” po powierzchni, bez pełnej uwagi
Jednozadaniowość jako antidotum
Rozwiązanie jest prostsze, niż mogłoby się wydawać: jednozadaniowość. To znaczy robienie jednej rzeczy w jednym czasie. Ta pozornie oczywista zasada może radykalnie zmienić naszą produktywność i jakość życia.
Kiedy skupiamy się na jednym zadaniu:
– Wykonujemy je szybciej i z większą precyzją
– Możemy wejść w stan „flow” – głębokiego skupienia, w którym praca staje się przyjemnością
– Mamy większą kontrolę nad czasem i lepsze poczucie osiągnięć
– Jesteśmy bardziej obecni w relacjach z innymi ludźmi
Kiedy multitasking ma sens?
Czy to oznacza, że multitasking nigdy się nie przydaje? Nie do końca. Są sytuacje, w których wielozadaniowość może być pomocna – kiedy w krótkim czasie trzeba ogarnąć wiele prostych spraw, a adrenalina pomaga „wypychać” kolejne tematy. Kluczowe słowo to „prostych” – multitasking może działać przy rutynowych, niewymagających głębokiego myślenia czynnościach.

Jak wprowadzić jednozadaniowość do swojego życia?
- Planuj bloki czasowe – przypisz konkretne godziny do konkretnych zadań
- Wyłącz powiadomienia – telefon, e-maile, komunikatory mogą poczekać
- Przygotuj miejsce pracy – usuń wszystkie rozpraszacze ze swojego otoczenia
- Zacznij od małych kroków – nawet 25 minut pełnego skupienia to już sukces
- Bądź cierpliwy – przyzwyczajenie się do jednozadaniowości wymaga czasu
Podsumowanie
Multitasking to relikт z przeszłości, któremu badania naukowe odebrały już dawno rację bytu. Choć może wydawać się, że robiąc kilka rzeczy jednocześnie jesteśmy bardziej produktywni, w rzeczywistości sabotujemy swoją efektywność, jakość pracy i dobrostan.
Jednozadaniowość to nie tylko sposób na zwiększenie produktywności – to inwestycja w lepszą jakość życia, głębsze relacje i większe poczucie spełnienia z pracy. Warto spróbować tej „staromodnej” metody – może okazać się najnowocześniejszą rzeczą, jaką zrobimy dla swojej kariery.