Lato w pełni, wakacyjne grille “rozpalają emocje” w ogrodach, a social media eksplodują zdjęciami letnich drinków na tle zachodzącego słońca. Instagram pełen jest relacji z beach barów, gdzie koktajl z parasolką stał się synonimem idealnego relaksu i beztroskiej zabawy.
Branża eventowa doskonale to wie – alkohol to jeden z najłatwiejszych sposobów na rozluźnienie atmosfery i „rozkręcenie” imprezy. Ale czy rzeczywiście jest tak niewinnie, jak nam się wydaje? Czy te wszystkie kolorowe mikstury i letnie drinki to faktycznie klucz do udanej zabawy, czy może warto przyjrzeć się temu fenomenowi z innej perspektywy?

Mit: Alkohol pomaga się zrelaksować i odprężyć
Fakt: Alkohol rzeczywiście może dawać początkowo poczucie relaksu, ale to złudzenie neurologiczne. Etanol działa na receptory GABA w mózgu – neurotransmitera odpowiedzialnego za hamowanie aktywności neuronalnej. W pierwszej fazie pobudza wydzielanie dopaminy, serotoniny i endorfin, przez co doświadczamy euforii i poczucia wewnętrznego spokoju. Problem polega na tym, że to tylko pierwsza część neurobiologicznej historii.
Gdy organizm próbuje przywrócić homeostazę, dochodzi do drastycznego spadku aktywności tych „szczęśliwych” neuroprzekaźników. Efekt? Następnego dnia czujemy się znacznie gorzej niż przed wypiciem pierwszego drinka. To nie przypadek – to naturalna reakcja mózgu na neurotoksynę.
Mit: Czerwone wino jest zdrowe dzięki resweratrolowi
Fakt: To jeden z najpopularniejszych i najbardziej utrwalonych mitów alkoholowych. Resweratrol rzeczywiście jest cennym antyoksydantem o udowodnionych właściwościach przeciwzapalnych, ale żeby uzyskać jego rzeczywiste prozdrowotne działanie z czerwonego wina, musielibyśmy wypić między 7 a 50 litrów dziennie!
Tymczasem resweratrol w znacznie większych stężeniach znajdziemy w borówkach, jagodach, czarnych porzeczkach, orzeszkach ziemnych czy świeżych ciemnych winogronach – bez żadnych negatywnych skutków ubocznych. Co więcej, badania wykazują, że wino bezalkoholowe zawiera podobne ilości antyoksydantów, ale nie niszczy przy tym systematycznie naszego układu nerwowego.
Mit: Alkohol zwiększa kreatywność i ułatwia nawiązywanie kontaktów
Fakt: Chwilowe poczucie większej kreatywności i społecznej odwagi to efekt selektywnego zahamowania kory przedczołowej – części mózgu odpowiedzialnej za kontrolę wykonawczą, krytyczne myślenie i hamowanie impulsów. To tak, jakby tymczasowo „wyłączyć” wewnętrznego krytyka i społeczne zahamowania.
Problem polega na tym, że długoterminowo alkohol systematycznie niszczy neuroplastyczność – fundamentalną zdolność mózgu do tworzenia nowych połączeń neuronalnych, uczenia się i adaptacji. Każde spożycie alkoholu to mikroudar dla naszego układu nerwowego.
Co naprawdę dzieje się w twoim mózgu po każdym drinku?
Alkohol etylowy to potwierdzona neurotoksyna, która w sposób bezpośredni:
- Uszkadza błony komórkowe neuronów, zaburzając ich podstawowe funkcje
- Zakłóca prawidłowy przepływ jonów wapnia w komórkach nerwowych
- Niszczy delikatne połączenia synaptyczne między neuronami
- Wpływa destrukcyjnie na produkcję wszystkich głównych neuroprzekaźników
- Wywołuje przewlekły stan zapalny w tkance nerwowej
Każde upojenie alkoholowe to dosłownie mikroudar dla twojego mózgu. Nawet jeśli nie odczuwasz natychmiastowych skutków, zmiany zachodzą nieubłaganie na poziomie komórkowym, kumulując się przez lata.
Mit: „Jeden drink dziennie nie zaszkodzi”
Fakt: Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) na podstawie setek badań naukowych jasno stwierdza: nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu. Każda ilość etanolu jest toksyczna dla organizmu. Alkohol znacząco zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów (szczególnie piersi u kobiet – nawet o 40% przy spożywaniu 4 razy w tygodniu), chorób układu sercowo-naczyniowego, problemów z wątrobą i – co szczególnie niepokojące – przyspiesza rozwój chorób neurodegeneracyjnych, w tym choroby Alzheimera.
Alkohol w połączeniu z innymi substancjami
Popularne łączenie alkoholu z nikotyną (klasyczne „piwko i fajka”) to podwójny cios dla mózgu. Nikotyna początkowo maskuje depresyjne działanie alkoholu, przez co spożywamy większe ilości, nie odczuwając pełni odurzenia. Następnego dnia kac jest znacznie intensywniejszy – to efekt kumulacji toksyn, które przeciążony organizm musi przetworzyć.
Kiedy zabawa staje się problemem?
Zwróć uwagę na te sygnały ostrzegawcze:
- Sięgasz po alkohol, żeby „rozwiązać” problemy lub uciec od stresu
- Potrzebujesz coraz większych ilości do osiągnięcia tego samego efektu
- Pijesz, żeby uniknąć objawów kaca (mechanizm „klin klinem”)
- Alkohol pojawia się w nieodpowiednich sytuacjach (praca, uczenie się, prowadzenie)
- Pomimo świadomości negatywnych skutków, nie potrafisz ograniczyć spożycia
Uzależnienie od alkoholu to choroba, która może dotknąć każdego – niezależnie od wieku, wykształcenia czy statusu społecznego. Najważniejsze to zrozumieć, że prośba o pomoc to nie oznaka słabości, ale dowód odwagi i chęci zmiany. Pamiętaj również, że nigdy nie jest za późno, żeby przestać – mózg ma niesamowitą zdolność do regeneracji, a każdy dzień bez alkoholu to krok w stronę zdrowia.
Perspektywa organizatora eventów: Jak tworzyć niezapomniane doświadczenia bez szkodzenia gościom?

Jako organizator eventów stoisz przed niesamowitym wyzwaniem – chcesz stworzyć atmosferę, która zostanie w pamięci na długo, ale jednocześnie powinieneś dbać o dobrostan swoich gości. Współczesne podejście do eventów coraz częściej stawia na jakość doświadczenia, a nie na ilość spożytego alkoholu.
Przyszłość branży eventowej leży w innowacyjnych rozwiązaniach, które łączą spektakularną prezentację z odpowiedzialnością społeczną. Coraz więcej osób świadomie wybiera beztroskie alternatywy – rzemieślnicze kombuche, wina bezalkoholowe czy mobilny bar ze zdrowymi moctailami Legal Drinks, uzupełnianymi o miętę i jadalne kwiaty.
Nie musisz więc wybierać między spektakularną zabawą a odpowiedzialnością za zdrowie gości. Mobilny bar z profesjonalną obsługą pozwala mieć jedno i drugie – niezapomniane doznania bez negatywnego wpływu na organizm. To podejście buduje pozytywny wizerunek Twojej marki i zostaje w pamięci gości znacznie dłużej niż standardowa impreza.
Pamiętaj: prawdziwy relaks to nie ucieczka od rzeczywistości za pomocą substancji psychoaktywnych, ale umiejętność pełnego, świadomego cieszenia się chwilą w gronie innych ludzi. Twoi goście, a przede wszystkim ich mózgi, na pewno ci za to podziękują.