Znasz ten scenariusz: poranek pełen zapału, a po lunchu produktywność spada na łeb na szyję. Kreatywność ucieka, a długa narada staje się walką o utrzymanie otwartych oczu. Najnowsze badania, w tym te prowadzone przez dekadę na setkach tysięcy osób, rzucają na to nowe światło. To nie lenistwo czy słaba kawa. To sygnał, że mózgi Twoich pracowników są głodne… ruchu.
Naukowcy są jednomyślni: regularna, nawet najprostsza aktywność fizyczna, jest jednym z najpotężniejszych narzędzi chroniących nasz mózg przed procesami starzenia i chorobami neurodegeneracyjnymi, takimi jak Alzheimer. Ale co to oznacza dla Ciebie, jako menedżera czy organizatora eventów? Oznacza to, że masz realny wpływ na najcenniejszy zasób Twojej firmy – potencjał intelektualny i kreatywność zespołu.
Co ma wspólnego krótki spacer z przełomowym pomysłem?
Gdy się ruszamy, nasze serce pompuje więcej krwi, która dostarcza do mózgu tlen i składniki odżywcze. To jednak dopiero początek. Aktywność fizyczna stymuluje uwalnianie neuroprzekaźników (jak dopamina i serotonina), które poprawiają nastrój i koncentrację. Co więcej, pobudza produkcję czynnika BDNF (neurotroficzny czynnik pochodzenia mózgowego), który działa jak nawóz dla neuronów – pomaga im rosnąć, tworzyć nowe połączenia i chroni przed obumieraniem.
W praktyce oznacza to, że pracownik, który ma okazję do ruchu w ciągu dnia:
- Łatwiej rozwiązuje problemy i myśli kreatywnie.
- Lepiej zapamiętuje informacje z prezentacji czy szkolenia.
- Jest bardziej zaangażowany i odporny na stres.
Siedzący tryb życia to dla mózgu stan wegetacji. A wielogodzinne spotkania czy konferencje bez przerw na ruch to prosta droga do zablokowania potencjału, za który przecież płacisz.
NEAT – Cichy bohater produktywności, którego ignorujemy
Większość z nas myśli o aktywności w kategoriach siłowni, biegania czy fitnessu. To błąd. Kluczem do zdrowia mózgu w środowisku pracy jest NEAT (Non-Exercise Activity Thermogenesis).
NEAT to suma energii, jaką zużywamy na wszystkie codzienne, spontaniczne czynności, które nie są zaplanowanym treningiem. To wstawanie od biurka, spacer do kuchni, gestykulacja podczas rozmowy, a nawet zmiana pozycji na krześle.
Problem polega na tym, że nowoczesne biura i formaty eventów są zaprojektowane tak, by eliminować NEAT. Wszystko jest pod ręką, a wielogodzinne siedzenie w jednym miejscu stało się normą. Skutek? Zastój metaboliczny i intelektualny. Mózg nie otrzymuje potrzebnych mu bodźców, a pracownicy czują się ociężali i pozbawieni energii.
Jak „zhakować” biuro i event, by wspierać mózgi pracowników?
Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz wysyłać całego zespołu na maraton. Wystarczy świadomie wprowadzić do kultury firmy i harmonogramu wydarzeń elementy, które naturalnie zwiększą poziom NEAT. A co, jeśli można pójść o krok dalej i zamiast liczyć na spontaniczność, dostarczyć zespołowi profesjonalne, cykliczne wsparcie?
Jak to działa w praktyce? Case Study firmy IT
Wyzwanie: Lider w branży oprogramowania zmagał się z typowym problemem sektora tech: wysokim tempem pracy, długimi godzinami spędzanymi przed komputerem i rosnącą liczbą skarg pracowników na bóle karku i kręgosłupa.
Rozwiązanie: Wraz z zespołem For Good Health wdrożono cykliczny program „Zdrowy Kręgosłup w Biurze”. Raz w tygodniu, w porze lunchu, fizjoterapeuta prowadził w sali konferencyjnej 20-minutową sesję prostych ćwiczeń rozluźniających i wzmacniających, dedykowanych osobom pracującym na siedząco.
Wyniki: Po trzech miesiącach programu dział HR odnotował nie tylko spadek absencji chorobowej o 12% związanej z dolegliwościami bólowymi, ale też zauważalną zmianę w dynamice pracy. Sesje stały się nieformalnym miejscem integracji, a pracownicy zgłaszali, że czują się bardziej pobudzeni i skoncentrowani w drugiej połowie dnia.
„Szukaliśmy rozwiązania, które będzie czymś więcej niż kolejnym benefitem – realną inwestycją w dobrostan i efektywność zespołu. Program 'Zdrowy Kręgosłup’ okazał się strzałem w dziesiątkę. Sesje stały się stałym punktem tygodnia, na który ludzie czekają. Zmniejszyła się liczba skarg na bóle pleców, a nasi deweloperzy sami przyznają, że po tej krótkiej przerwie wracają do kodowania z 'czystą głową’. To proste narzędzie, które przyniosło nam nieproporcjonalnie duże korzyści.”
— Anna, HR Manager

Podsumowanie
Dbanie o mózgi pracowników to nie jest już „miły dodatek”, ale strategiczna inwestycja w produktywność i innowacyjność firmy. Zamiast walczyć z popołudniowym spadkiem energii, zacznij mu zapobiegać, tworząc środowisko, które wspiera naturalną potrzebę ruchu – zarówno na co dzień w biurze, jak i podczas wyjątkowych wydarzeń.
Chcesz zobaczyć, jak profesjonalna Aktywna Przerwa może zmienić dynamikę Twojego kolejnego eventu lub dnia w biurze?
➡️ Odkryj moc Aktywnej Przerwy i zadbaj o najcenniejszy zasób Twojej firmy – mózgi Twojego zespołu.